Towarzyszę Starszemu na nocnej wachcie. Rozmarzył się - Mam domek w Jelitkowie, na stare lata będę siedział przy kominku i opowiadał wnukom swoje morskie przygody. Cholera! Przecież wszystkiego im nie będę mógł powiedzieć... - Dla mego wnuka Mikołają. Życie rybaków dalekomorskich na m t Admirał Arciszewski, marynarzy kołobrzeskich, rybaków bałtyckich, żeglarzy.
Blog > Komentarze do wpisu
POMNIK KOMANDORA część I

Dla mego wnuka Mikołaja!

Kochany wnuku, kilka dni temu o mała jasny szlag mnie nie trafił, gdy zadając grzecznościowe pytanie, memu znajomemu marynarzowi:

- Co Szanowny Panie słychać w porcie kołobrzeskim?

- E tam, nic, takiego. Tylko Szarmach pomnik jakiemuś ubekowi buduje.

Chciałem początkowo posłać bosmańską wiązankę, zagryzłem jednak zęby i postanowiłem wyjaśnić, kim był komandor, którego spiżowa sylwetka stanie obok latarni morskiej.

Po namyśle przestałem się dziwić takiej wypowiedzi, bo w kraju, w którym w mediach i z ust decydentynych pseudopatriotów słyszmy tylko o zdrajcach, tajnych agentach, ubekach i sbekach, trudno pojąć, że po 45 roku mogliby być uczciwi a nawet bohaterscy patrioci.

Kochany wnuku, tak się składa, że losy Komandora Stanisława Artura Mieszkowskiego, którego pamięci, poświęcony jest pomnik, maja wspólne elementy z losami twego pradziadka.

Nie będę podawał wszystkich dat faktów i zdarzeń z życia naszego bohatera od tego są naukowcy, którzy w zimnych i oschłych cyfrach i zwrotach, opisali to i można je znaleźć w internacie, w opracowaniach naukowych i w archiwach.

Harcerz II Rzeczypospolitej

Rok 1920 Rzeczpospolita zagrożona bolszewizmem. Liczący dwa lata Związek Harcerstwa Polskiego, w całości przystąpił do wypełnienia I punktu prawa harcerskiego.

„Harcerz służy Bogu i Polsce sumienie spełnia swoje obowiązki”.

W zależności od wieku i umiejętności pełnią zadania w służbach pomocniczych, sanitarnych i walczą.

Siedemnastoletni harcerz Stanisław Artur Mieszkowski, uczeń Gimnazjum im Hetmana Stanisława Żółkiewskiego w Siedlcach zgłasza się na ochotnika do Wojska Polskiego i walczy w 22 Pułku Piechoty.

Być może tam podjął decyzję, że zostanie oficerem. Tam poznał również prawdziwe oblicze sowieckiego bolszewizmu. Być może tam zrozumiał, że trzeba poznać dobrze język wroga i zaczął kształcić znajomość języka rosyjskiego. Po wojnie wraca i w 1923 zdaje maturę.

Oficer Polskiej Marynarki Wojennej

Być oficerem Marynarki Wojennej w II Rzeczypospolitej to zaszczyt, honor i nobilitacja. Stanisław Artur Mieszkowski nim stanął, w 1935 roku, na mostu kapitańskim, kanonierki ORP Generał Haller, jako dowódca, musiał ukończyć Oficerską Szkołę Marynarki Wojennej w Toruniu i Szkołę Oficerów Artylerii Morskiej w Tulonie i przejść wszystkie szczeble oficera wachtowego. Był oficerem wyróżniającym się swą aktywnością i fachowością. Jego zawodowe „Curriculum Vitae” jest pełne odpowiedzialnych stanowisk i funkcji, jakie pełnił do wybuchu wojny. Gdy jego okręt został zatopiony organizował obronę Helu. 2 października 1939 trafił do niewoli niemieckiej.

Przegrana wojna to nie jeszcze nie przegrana Polska

Kochany wnuku, w naszych umysłach, „twórczość” PRL-u zakodowała obraz niemieckich oficerskich obozów jenieckich (oflag) poprzez przygody Dolasa, Piszczyka i innych tego typu „fałszywek”. Patrząc na tą obozową „rzeczywistość” ma się wrażenie, że polscy jeńcy to jakaś nie określona mało inteligentna grupa ludzka, łażąca bez celu, kopiąca tunele, handlująca, między sobą, papierami i konserwami z paczek i kpiącą z głupich Niemców. Takie kształtowanie obrazu urąga inteligencji i honorowi polskich oficerów.

Anglicy posługują się często powiedzeniem „Nie ważna przegrana bitwa, ważna wygrana wojna”, Nasza tragiczna narodowa historia wykazała prawdziwość hasła „Przegrana wojna to jeszcze nie przegrana Polska.”

Uniwersytet Woldenberg, oflag II C

Oflag II C w Woldenbergu był przeznaczony głównie dla oficerów polskich. Przebywało tam prawie sześć tysięcy jeńców, oficerów zawodowych i rezerwy. Wśród nich takie nazwiska jak aktor Kazimierz Rudzki, prof. Kazimierz Michałowski, prof. Jerzy Hryniewiecki. Ci najlepsi z najlepszych Polaków wiedzieli, że wojna się kiedyś skończy, że potrzebni będą ludzie wykształceni we wszystkich dziedzinach gospodarki. Wiedzieli, co sowieci zrobili z ich kolegami w Katyniu, gdy do Oflagu II C przywieziono Powstańców Warszawy, że sowiecka polityka katyńska, wyniszczenia polskiej inteligencji trwa nadal.

Obozowy uniwersytet jak go nazywali jeńcy, kształci przyszłych: nauczycieli, rolników, prawników, socjologów spółdzielców, leśników, lekarzy weterynarii. Zorganizowano również 2-letni Nauczycielski Instytut Pedagogiczny oraz Studium Dokształcania

Trzydziesto siedmioletni kapitan marynarki Mieszkowski wykłada, między innymi, język rosyjski i działa w sekcji rekwizytów teatralnych.

„Krępa sylwetka, silna dolna szczęka churchillowski podbródek. Pewność siebie” – tak po latach określa kapitana powojenny, znajomy.

Dziesięć lat młodszy, por Aleksander Majorek, absolwent szkoły kadetów i szkoły oficerskiej piechoty, oficer łącznikowy Armii Pomorze, uczęszcza na seminarium języka rosyjskiego, jego pasją staję się praca w barakowych bibliotekach.

Wyzwolenie. Polska ma już, nie mały skrawek wybrzeża, a prawie pięćset kilometrów. Grupa oficerów wśród nich kapitan Mieszkowski i porucznik Majorek przybywa do Kołobrzegu. Mieszkowski zostaje pierwszym Kapitanem Portu. Majorek jedzie do Białogardu gdzie pracuje Urzędzie Repatriacyjnym i tworzy podwaliny polskiego bibliotekarstwa na tych ziemiach.

Kołobrzeg - sowiecka zdobycz wojenna

Nasze miasto ucierpiało w czasie walk, lecz gorszym od wojny była rabunek sowiecki, wszystko, co było w tym mieście było traktowane jak zdobycz wojenna Armii Czerwonej.

Kapitan portu Mieszkowski musiał walczyć się o każdy wrak łodzi rybackiej o każde urządzenie portowe.

Jak wspominał jeden z uczestników spotkań z sowieckim dowództwem.

„Dzielnica zachodnia od ulicy Wylotowej do morza była obdzielona wysokim płotem z drutem kolczastym, mieszkający, tam pierwsi osadnicy musieli mieć przepustki. Próby przekonania Rosjan by zlikwidowali nie odnosiły skutku. Dopiero stwierdzenie Mieszkowskiego – Ludzie w mieście mówią, że wygląda to jak obóz koncentracyjny. Poskutkowało. Płot został rozebrany

poniedziałek, 11 czerwca 2007, edward.bernatowicz

Polecane wpisy

  • Ku pokrzepieniu serc

    Kochany wnuku dziwne rzeczy dzieją się w naszej Ojczyźnie. Trudne do zrozumienia są poczynania i decyzje tych, których naród wybrał do dbania o jego interesy i

  • Jak się jadało w polskiej flocie ?

    Jak się jadało na żaglowcach ? Oglądając filmy i czytając przygodowe książki marynistyczne z udziałem żaglowców XVI i XVII wieku. Często odnosimy wrażenie siela

  • KAPITAN – Pierwszy po Bogu na statku I

    „Dowódca statku handlowego, rybackiego lub jachtu. Jest odpowiedzialny za statek, załogę, pasażerów i ładunek - posiada również uprawnienia dyscyplinarne

Komentarze
annah11
2007/06/23 12:15:03
Ciekawa postac. Z przyjemnoscia przeczytalam notatke.
Pozdrawiam serdecznie - Anka :)